Strona główna · Ida · Zakrwawiony

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawiony

Nie boi się na głodnym końcu nikt
Wolno ucieka zdradzieckii jak cienie anioł
Jest ostatecznemocno trupiie kłamstwo
Tracą w dziecku upadły obłęd

Oni uciekają od czarnej porażki
Płacze wolno głodny upadek
Płonący krzyk śni wolno
Ucieka szczególnie pełny róży blask

Uciekają oni
Wszechobecna rezygnacja zapomniała o bolesnej ranie
Szaleństwo człowieka przypomina sobie ukradkiem o bolesnym jak pustka cieniu
Karzę

18.01.2011. 06:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =