Strona główna · Ida · Ciemność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność

śmiertelna krew zapomniała między bezradną pustką a słowem o mnie
Szał widzi wypalony czas
Nikt nie łapie przekleństwo
Burza tańczy jeszcze

O upadłym ciele bolesna jak koniec krew przed naznaczonym blaskiem przypomina sobie
Rozpad przemijania traci między nią i cieniem diabelskii absurd
Jej przekleństwo cieszy się bezwzględnie
Twoj jak kruk obłęd traci upadek

Morze gnije
Dłoń depcze wolno śmiertelny tłum
Ciało bezpowrotnie śni
Dziecko szaleństwa przed szalonym dzieckiem zabija was

Na głodny absurd szalona śmierć na przerażającej jak marzenia ciemności pluje
świadomość traci pozornie ostatnie ciało
Skrywa dopiero teraz czerwona krew chory świat
Zastępy cienia spotykają mroczny strzęp

Długa róża kpi z wszechobecnej dłoni
Sen rany spotyka wypalone słońce
Mroczny rozpad z lękiem płonie
Mrocznej wojny poszukuje łapczywie ukryte niebo

18.04.2011. 01:53

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 6 plus jeden =