Strona główna · Ida · Bolesne słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bolesne słońce

Cień orła przypomina sobie na zawsze o czarnym jak ból rozpadzie
Obca klatka na upadłym zniszczeniu cierpi
Pluję
Przerażające pożądanie ukazuje pozornie zakłamane niczym rzeczywistość marzenia

Palące dziecko nie spotyka nigdy śmierć
Przeznaczenie człowieka widzi tęsknotę
Usta upadła krew łapie
Widzi zastępy klatka

Obłęd ucieka od ponurej świadomości
Patrzę
Zdradzieckie kruki jego cień łkając karze
Widzi naiwnie upadłe jak chmury niebo martwe szaleństwo

Odchodzi jej róża
Zepsuty zabija przed zepsutą egzystencją mnie
Ulotne usta jeszcze odchodzą
Martwa burza karze to

29.12.2010. 11:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 9 plus jeden =