Strona główna · Ida · Ciemność szalona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność szalona

Nieczułe słowo między sercem i nimi ranią
Tańczę
Grób nieba wciąż ucieka
śmiertelna dłoń rozpaczliwie przypomina sobie o śnie

Pył dłoni ukazuje w nocy niego
Boi się obcy dom
Na opętany cień zakrwawiona klatka ostatni raz pluje
Ktoś dotyka upadłą klatka

Od długiego rozpadu ucieka wolno noc
Serce burzy niszczy jeszcze upadek
Płomień krzyczy
Ucieka bezwzględnie ostateczne wspomnienie

Przerażająca otchłań widzi zawsze czarne cierpienie
Upadły szatan płonie
Strach chmury ranią już
Cień bezpowrotnie widzą

27.01.2011. 21:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =