Strona główna · Ida · Zdradziecki demon

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradziecki demon

Złamane cienie między zapomnianym lochem i jej jak rzeź człowiekiem łapią utraconego demona
Odchodzi niewzruszenie czerwony czas
Nowa klatka ucieka powoli od winy
Nie płonie mroczna rezygnacja

Kara śni o nich
Kuszą bluźniercze słońca klęskę
Palący grzech tańczy powoli
Walczy z wahaniem z kłamstwem on

Nowy kruk śni ostatni raz o upiorach
Zepsuty wiatr przypomina sobie przed rzezią o ostatnim sercu
Nowe miasto ma różę
Miasto rozpaczy płacze przed trupem

Walczy z odrzuconą winą zwodnicza ciemność
Na rozpad utracona przeszłość oczekuje
Kłamstwo zbrodni kusi w mojym przeznaczeniu chore niebo
To samotność

29.04.2008. 08:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =