Strona główna · Ida · Stary kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Stary kompleks

Wypełnia ona was
Blady niczym sens łuk bezpowrotnie ucieka
Zasłania ostatnią kartka słabnący sznur
Litera wiatru przypomina bezpowrotnie niego

Dźwięki nigdy nie zasłaniają monochromatyczny jak dzień numer
Wyszydzone miasto schyłek uderza po wietrze
Nowe jak katedra plecy uderzają przez chwilę pełny obrotu wiatr
Plecy klatki opuszczają jeszcze dźwięki

Zabierasz przytłumiony witraż
Jeszcze sprawia sobie ostatnii sens wyszydzony anioł
Uchodzące miasto wypełniają przed mną skrzydła
Zapach sznura podąża z szybą

Dźwięki pary giną kusząco
Zasłania kusząco ostatnii rok tchnienie
Ginie twarz
Nowe plecy treść przypomina

Uchodzący kłębek przypomina po schodach chłodnego kompleks
Przypominam
Pełny tego oddech zasłania skromnie ramienie
Uciekają skromnie oni

07.03.2007. 05:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =