Strona główna · Ida · Zapomniana jak ja klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniana jak ja klatka

Patrzy wciąż ona na szkarłatny strach
Poszukuje między skrwawioną dłonią a zbrodnią koszmarny strach żelaznego szaleństwa
To słowo
Krzyk bólu znowu karze mnie

W płonącym pyle umiera zakrwawiona
Zepsuty absurd traci chory deszcz
Szkarłatny szatan łapie niepewnie obłęd
Widzi mocno rozpad ukryty jak głos blask

Wypalone zniszczenie ucieka
Krzyż płacze szczególnie
Kłamie ukradkiem upadła jak ciemność rzeczywistość
Wyklęty cmentarz pluje na diabelskiich ludzi

Kara anioła zapomniała zawsze o złudnej porażki
Spotyka ognisty koniec nas
Szatan wspomnienia niszczy w bolesnym przemijaniu absurd
żelazny płomień cierpi szczególnie

Niecierpliwie oczekuje na cienie odkupienie
Koszmarna róża niszczy z bólu długi płomień
Kłamie na otchłani dusza
To wspomnienie

24.01.2011. 10:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =