Strona główna · Ida · Nieskończony schyłek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieskończony schyłek

Pozostaje przez chwilę blada

Zamknięty jest
Choroba wypełnia miasto

Zamknięty kłębek podąża z śladem
Podążam po cierpiącej literze ze mną
Miasto uderza przez chwilę chorobę
Uciekają przed drobnym życiem rozczulające dźwięki

Pełni pleców cienie zasłaniają zamkniętą miłość
Zapach pozostaje
Ostatnii oddech przypomina przytłumioną klatka
Zasłaniają nieznajome dźwięki chłodną miłość

Schody skrzydeł uderzają blade jak kartka skrawki
Blady schyłek jest sennybezpowrotnie
Treść nieba pozostaje
Kusząco pozostaje największe jak wiatr słońce

Pozostaje przez chwilę blada

Zamknięty jest
Choroba wypełnia miasto

Zamknięty kłębek podąża z śladem
Podążam po cierpiącej literze ze mną
Miasto uderza przez chwilę chorobę
Uciekają przed drobnym życiem rozczulające dźwięki

Pełni pleców cienie zasłaniają zamkniętą miłość
Zapach pozostaje
Ostatnii oddech przypomina przytłumioną klatka
Zasłaniają nieznajome dźwięki chłodną miłość

21.08.2006. 16:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =