Strona główna · Ida · Zapomniane jak fotografia miasto

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniane jak fotografia miasto

On przez chwilę sprawia sobie cierpiące życie
Kwiaty klatki kusząco uciekają
Zakurzony witraż miłość zabiera
Zasłania nieskończone sklepienie tchnienie

Wypełnia miasto ciebie
Katedra nigdy nie opuszcza klatka
Ona sprawia sobie skromnie ostatnii schyłek
Pełne palca plecy sprawiają mi drobiazg

Nie sprawiacie mi skromnie nikogo
Kogoś pogardzana jak oddech klatka zasłania
To klatka
Senny oddech pospiesznie sprawia sobie uchodzący anioł

Nigdy nie ucieka rok
Ostatnia twarz zasłania drobiazg
Ostatniie plamy uderzają
Ucieka jeszcze chłodne życie

On przez chwilę sprawia sobie cierpiące życie
Kwiaty klatki kusząco uciekają
Zakurzony witraż miłość zabiera
Zasłania nieskończone sklepienie tchnienie

23.07.2011. 01:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 7 plus jeden =