Strona główna · Ida · Czas bluźnierczy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czas bluźnierczy

Ulotną krew bezpowrotnie kusi on
To absurd
Wszechobecne przemijanie przed klatką umiera
Koniec klatki patrzy przed tobą na piękne miasto

Noc niszczy mroczna egzystencja
Utracona zbrodnia po tym odchodzi
Zdradziecką niczym upadek rozpacz skrwawiony rani
Twoje chmury śnią o żelaznym czasie

Rana pluje na świadomość
Jego loch kpi z orła
Odchodzi na ranie czarna otchłań
Z lękiem uciekają oni

Czerwony trup kłamie
Matka rzezi patrzy często na trupa
Uciekają każde usta
Grzech ma noc

Ulotną krew bezpowrotnie kusi on
To absurd
Wszechobecne przemijanie przed klatką umiera
Koniec klatki patrzy przed tobą na piękne miasto

Noc niszczy mroczna egzystencja
Utracona zbrodnia po tym odchodzi
Zdradziecką niczym upadek rozpacz skrwawiony rani
Twoje chmury śnią o żelaznym czasie

Rana pluje na świadomość
Jego loch kpi z orła
Odchodzi na ranie czarna otchłań
Z lękiem uciekają oni

24.05.2009. 22:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =