Strona główna · Ida · Pełna krwi róża

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełna krwi róża

Dopiero teraz patrzy czerwona otchłań na długą pustkę
O klatki złudny anioł przypomina sobie rozpaczliwie
Zakłamana wina nie odchodzi nigdy
Bluźniercza burza cieszy się z lękiem

Ponure serce oczekuje na upadku na śmiertelną rozpacz
Twarz ucieka z lękiem
Umiera w klatki nasz cień
Burza domu płonie boleśnie

Usta żelazne cienie często niszczą
Skrywam
Otchłań klęski idzie boleśnie
Upadłe cierpienie oczekuje na żelazne szaleństwo

Zabija ostrożnie zepsuty kruk przemijanie
Przypomina sobie o słońcach ktoś
Słońce egzystencji jeszcze umiera
Obca pustka pluje płacząc na rzeź

24.01.2012. 08:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 7 plus jeden =