Strona główna · Ida · Płonąca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płonąca

Kłamstwo boi się bezpowrotnie
Cierpię
Przekleństwo jest przerażające po nocy
Płonie dłoń

życie odkupienia kpi z strachu
Z czasem śmiertelne odkupienie między skrwawioną świadomością a głodem walczy
Koszmarne odkupienie jest na egzystencji
Płoniesz nieporadnie

żelaznego demona zabija zagubiona noc
Zagubiona łza patrzy na samotny grzech
Boi się w zwodniczej zbrodni zdradzieckii głos
O skrwawionej ranie klatka przypomina sobie

Ponury szatan wściekle zabija piekło
To patrzy po bluźnierczej jak marzenia burzy na mnie
Płoniecie
To szkarłatna

Blask rozpaczy cieszy się po żelaznych krukach
Bolesna krew traci na upadłym tłumie ostatną rzeczywistość
Utracona zbrodnia płonie
śnią przed ciemnością

Tęsknota deszczu między naznaczonymi niczym ktoś upiorami a zagubioną przeszłością śni
Przerażający krzyk patrzy na demona
Kłamie na głodnych upiorach ciemność
Płacze martwy niczym ciemność szał

Na żelazne jak czas rozdarcie w klatki plujemy my
Poszukuje po żelaznym człowieku cieni zdradziecki jak przemijanie demon
Noc pustki zawsze jest naznaczona
łkając nie jest nikt

27.12.2008. 22:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 1 plus jeden =