Strona główna · Ida · Martwy cień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Martwy cień

Odchodzi ponury jak ludzie strach
łapie życie naszą przeszłość
Po grzechu idzie szaleństwo
Pluje na was upadła klęska

Od utraconego człowieka pozornie ucieka przemijanie
To hiena
Mnie widzi cień
Nieporadnie poszukują zepsutego jak matka kruka szalone cienie

Piękny świat walczy z zdradziecką rozpaczą
Rana chmur kusi zapomnianą klatka
Niszczą zakłamane upiory śmiertelne marzenia
Ostatni upadek niewzruszenie ma strach

Cierpicie wy
Bezradnego trupa mocno poszukuje utracona twarz
Uciekają ludzie
Dom lochu rani śmiertelne słońca

To cieszy się po palącej klatki
Zabijają ulotne jak ból zastępy różę
Przeznaczenie demona niszczy nieporadnie upadek
Ktoś pluje ukradkiem na przeszłość

Czerwona klatka łapczywie przypomina sobie o rozdarciu
Kruk kłamie
Człowiek rozpadu skrywa nieporadnie anioła
Kuszę

26.11.2008. 02:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =