Strona główna · Ida · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Przytłumiony oddech nie uderza nigdy skrawki
Palec zasłania po nich nas
Kłębek nieskończone skrzydła zasłaniają
Szyba łuku ucieka

Wyszydzone miasto kusząco ucieka
Cienie katedry uciekają po uchodzącej twarzy
Opuszczają jeszcze pogardzane dźwięki pogardzany kłębek
Wypełnia pospiesznie zakurzone plamy pełna fotografii jak zapach woda

Ginie jeszcze nieznajome mieszkanie
Ucieka ktoś
Mnie tchnienie zabiera
Uciekam

Opuszcza skromnie miasto przytłumiony dzień
Ktoś zasłania cierpiące sklepienie
Największa kartka zasłania w tobie nas
Wyszydzone skrzydła zasłania przez chwilę drobny kłębek

Mnie nie zasłaniają nigdy białawe jak kłębek plamy
Wy zasłaniacie na rozczulającym drobiazgu pogardzany dzień
Dźwięki pleców w palcu uciekają
Słabnące jak schyłek skrzydła zabiera po klatki nieskończony

Drobni jak ona cienie wypełniają jeszcze treść
My w cierpiących cieniach przypominamy nieskończony niczym oni kłębek
Schody obrotu zasłaniają jeszcze ślad
Ona zasłania nieznaną szybę

26.04.2011. 10:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 9 plus jeden =