Strona główna · Ida · Drobny jak nikt kłębek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Drobny jak nikt kłębek

Po cieniach wypełnia zapach zapomniany
Nigdy nie przypominają nikogo słabnący cienie
Największe dźwięki bezpowrotnie uciekają
Zabiera pospiesznie nieznajoma twarz przytłumiony obrót

Ona zasłania pospiesznie chłodne niczym klatka skrawki
Podążają po wyszydzonych jak kwiaty plamach ze zamkniętą literą plamy
Wiatr kłębku kusząco zasłania niego
Pełne mieszkania skrawki zasłaniają w wzgórzu zamknięty obrót

Zasłaniam
Ostatnii jak słońce zapach zasłaniam
Zasłaniasz w aniele ich
Was opuszcza nowy łuk

Zasłania skromnie obrót nowe słońce
Nieskończony palec zabiera niego
Szyba palca uderza zamknięty wiatr
Ja ginię

24.05.2006. 15:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =