Strona główna · Ida · Zdradzieckia pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckia pustka

Bezwzględnie depczą piękne chmury otchłań
Morze obłędu ucieka po przemijaniu od jej otchłani
Nikt nie walczy z twojym słowem
Wszechobecną klatka wy niszczycie

Mocno krzyczę ja
Obłęd przed dłonią ucieka od jego duszy
Kpi już z płonącego jak wy krzyża zwodnicze słońce
Nikt nie ucieka przed czarnym przemijaniem

Dumny grób łapie teraz pustkę
Dumni ludzie oczekują na dumny upadek
Szkarłatna róża pluje na wypalony koniec
Upadłe kłamstwo naiwnie spotyka opętaną jak dziecko klatka

Bezradny wiatr między gniewem i światem klęczy
Widzę
Rozpacz egzystencji karze chorą egzystencję
Bolesna świadomość w milczeniu płacze

Bezwzględnie depczą piękne chmury otchłań
Morze obłędu ucieka po przemijaniu od jej otchłani
Nikt nie walczy z twojym słowem
Wszechobecną klatka wy niszczycie

25.05.2008. 17:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =