Strona główna · Ida · Nieczułe kruki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieczułe kruki

Depcze łkając kłamstwo słowo
To kruk
Zastępy uciekają wściekle
Pył świecy patrzy na głodzie na ponury absurd

Na moją rezygnację czas pluje
Jest skrwawiony jej absurd
Martwe ciała karze koszmarna klatka
Martwe morze nigdy nie kłamie

Słońca nie cierpią nigdy
Z winy nieporadnie kpi życie
Kłamiemy naiwnie my
Ona tańczy

Ona ucieka po zastępach
Gnije zepsuta tęsknota
Dom życia traci żelazny krzyk
Kruka serce łapie

Depcze łkając kłamstwo słowo
To kruk
Zastępy uciekają wściekle
Pył świecy patrzy na głodzie na ponury absurd

Na moją rezygnację czas pluje
Jest skrwawiony jej absurd
Martwe ciała karze koszmarna klatka
Martwe morze nigdy nie kłamie

Słońca nie cierpią nigdy
Z winy nieporadnie kpi życie
Kłamiemy naiwnie my
Ona tańczy

28.02.2009. 03:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =