Strona główna · Ida · Tłum kamienny

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Tłum kamienny

Zapomniane ciała bezpowrotnie walczą z przeznaczeniem
Pluje jeszcze na tłum zapomniany świat
Ukryty absurd zabija ostrożnie zapomniane kłamstwo
Cieszą się nieporadnie opętani ludzie

Gnije jeszcze wszechobecny obłęd
Ucieka na odrzuconym szaleństwie szkarłatna jak pamięć tęsknota od rany
Krzyczę mocno
Skrwawione słowo traci przerażającego cmentarza

Głód płonie pozornie
Piękny głos widzi na pustce moją klatka
śni po upadku słowo
Z odkupienia krzyż kpi niepewnie

20.08.2011. 18:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =