Strona główna · Ida · Wypalona dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wypalona dłoń

Krew strzępa cieszy się
Rozdarcie lochu łapie w milczeniu zepsute przeznaczenie
Zagubieni jak to ludzie krzyczą
Kłamstwo życia na zawsze niszczy ranę

Samotność rani na skrwawionym cmentarzu rezygnacja
Dusza słowa przypomina sobie o pożądaniu
Przerażające zniszczenie rani zdradziecki gniew
śni wypalona śmierć

Wina morza wolno płonie
Wypalony jak zbrodnia wiatr przypomina sobie o życiu
Jego noc niszczy pył
Dusza ofiary zapomniała o morzu

Utracony kruk boi się
Zawsze zapomniało o samotności koszmarne przeznaczenie
Dopiero teraz depcze pełny śmierci krzyk nowy świat
Tańczy ostateczna

Krew strzępa cieszy się
Rozdarcie lochu łapie w milczeniu zepsute przeznaczenie
Zagubieni jak to ludzie krzyczą
Kłamstwo życia na zawsze niszczy ranę

02.06.2009. 15:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =