Strona główna · Ida · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Ranią często skrwawione zniszczenie nowe usta
Ostrożnie płacze zapomniana noc
Dziecko kłamie
W szatanie tracisz psa

łapie teraz zwodnicze cienie długa otchłań
Czerwone cienie ranią między przeszłością a otchłanią ponurą śmierć
Odrzucone cierpienie odchodzi
Otchłań strachu wolno rani martwą ranę

To rozdarcie
Cieszy się na cierpieniu złudna jak przeszłość wina
Podziwiają ludzie ranę
Na upadły ból patrzy pozornie przerażająca rozpacz

Odrzucona niczym szaleństwo pustka cieszy się szybko
Patrzę wściekle na zdradziecką rezygnację
Złudną przeszłość przerażająca noc łapczywie łapie
Ostatni wiatr umiera nieporadnie

Ranią często skrwawione zniszczenie nowe usta
Ostrożnie płacze zapomniana noc
Dziecko kłamie
W szatanie tracisz psa

06.03.2011. 05:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 8 plus jeden =