Strona główna · Ida · Rozdarcie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozdarcie

Zapomniały o otchłani
Klęska cieszy się na chorych ustach
Długi rozpad przed zagubionym głodem ucieka
Przemija naiwnie moje dziecko

Wszechobecny jak obłęd dom cieszy się
Z ulotnego serca absurd kpi dopiero teraz
Płomień widzi nieporadnie żelazny
Oczyszczenie dziecka przemija

Chory grzech przed ulotną tęsknotą mają wyklęte usta
Przed krukiem kpią ze mnie
Tracę bezpowrotnie złamaną twarz
Upadła niczym matka klatka idzie w rozpadzie

Walczy z przemijaniem złudne oczyszczenie
Każda pamięć walczy mocno z śmiertelnymi krukami
W oczyszczeniu ucieka od złamanego cierpienia ukryty absurd
Trup kusi po bluźnierczym słońcu czerwoną rzeczywistość

Zepsuty płomień każdy świat widzi
Obca kara cieszy się
Strach obłędu już ma czerwonych ludzi
Czarny czas pluje na tęsknotę

28.07.2008. 18:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =