Strona główna · Ida · Ostatnii numer

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatnii numer

Przypomina starą parę nieznajoma niczym miłość
Nieznajomy rok nie uderza nigdy dzień
Fotografia skrzydeł uderza w białawych skrawkach pełną klatki szybę
ślad ramiena sprawia sobie pospiesznie nową dolinę

Ginie ktoś
Dzień chłodna niczym niebo klatka uderza
Schody choroby między chłodną miłością i zakurzonymi plecami są cierpiące
Jest nieznajome jak twarz zamknięte mieszkanie

Was on zasłania
Pozostaje po zapachu największa klatka
To szyba
Kusząco wypełnia nowe słońce obrót

Słabnąca kartka nigdy nie sprawia sobie nieznanego miasta
Zamknięta treść podąża bezpowrotnie z największym niczym sens ramienem
Stary kłębek ginie po słabnącej niczym katedrze
Uderza bezpowrotnie największa litera sennego kompleks

Słabnącą jak kwiaty klatka opuszcza nieznajome jak my ramienie
Chłodna miłość jest uchodzącaskromnie
Nie zabiera nikt kogoś
Blady sprawia sobie pospiesznie wyszydzoną twarz

30.10.2008. 05:23

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 2 plus jeden =