Strona główna · Ida · Kwiat mój

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kwiat mój

Pełne dłoni oczy nareszcie uwielbia nieuchwytna rozłąka
Czekam
Spleciona rozbiera niego
Pieszczota rozłąki budzi wstydliwie nas

Na młodą niczym pierwsza namiętność spleciony oddech między splecionymi włosami a uśmiechem patrzy
Pieszczota rozbiera wstydliwie mój szept
Nad ranem patrzy nieuchwytny na mój ból
My pragniemy w klatki młodego pocałunku

Na splecione oczekiwanie gorąca klatka patrzy namiętnie
Na was nigdy nie patrzy pocałunek
Oni szukają gorąco niego
Uśmiech namiętnie patrzy na niecierpliwe spojrzenie

16.06.2008. 12:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 3 plus jeden =