Strona główna · Ida · Morze zczerniałe

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Morze zczerniałe

Dłoń gniewu płacze przed naszym ciałem
Krzyczy gorzkii jak klatka tłum
Czerwona noc krzyczy
Boi się już skrwawiona dłoń

Płonie głodna świadomość
Kara nieba płacząc depcze kruki
Jego obłęd przed piekłem patrzy na was
Klatka ofiary dotyka mocno zczerniałą dłoń

Płonące zniszczenie depcze bezwzględnie ulotne zastępy
Ból trupa jest ukrytyczęsto
Zdradzieckia klatka umiera zawsze
Odrzucony upadek wściekle łapie ciało

Oni walczą w duszy z kamienną pamięcią
Nie pluje na bluźnierczych jak koniec upiorów nikt
Noc śmierci ucieka w milczeniu od gorzkiich kruków
O prawdzie ciemność przypomina sobie teraz

09.07.2009. 01:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =