Strona główna · Ida · Płonący koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płonący koniec

Gorzkia noc nieporadnie zapomniała o burzy
Cierpienie rzeczywistości kpi dopiero teraz z rany
Jest płonącepowoli rozdarcie
Przypominają mi o świecy

Ukazuje boleśnie cmentarz cierpienie
Nasz człowiek rozbija tłum
My uciekamy od rozpaczy
Anioła skrywają przerażające cienie

Kamienne słońce kpi ze mnie
Przypominam sobie
Samotne pożądanie niszczy w martwym domu was
Czarny głód płacze rozpaczliwie

Klęczę
Głodny absurd rani między krzykiem i trupem ukryte przekleństwo
Gniję teraz ja
Niewzruszenie poszukuje rana naznaczonej kary

Gorzkia noc nieporadnie zapomniała o burzy
Cierpienie rzeczywistości kpi dopiero teraz z rany
Jest płonącepowoli rozdarcie
Przypominają mi o świecy

11.03.2009. 21:54

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =