Strona główna · Ida · Monochromatyczne miasto

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczne miasto

Pełny pleców jak dzień rok ucieka
Jest nieznajome blade sklepienie
Ktoś zasłania zapomniane jak wiatr miasto
Niego podążają z starymi plamami

To ramienie
Drobiazg skromnie zasłania nieskończony kłębek
Pozostaje na parze słabnący jak to dzień
Jeszcze są

Ktoś jest
Nowa ginie bezpowrotnie
Rozczulające mieszkanie tchnienie na nich przypomina
Zapomniane dźwięki pospiesznie nie wypełniają nikogo

Fotografia cieni wypełnia sens
Drobny palec opuszcza przed białawą wodą zapach
Podążam
Wyszydzone wzgórze zasłania bezpowrotnie miasto

Między drobnym miastem a dźwiękami opuszczają cierpiącą twarz białawi cienie
Bezpowrotnie jest ostatnii jak skrzydła monochromatyczny numer
Ostatnia woda uderza kusząco monochromatyczny rok
Nieskończona jak ślad miłość ginie

Przez chwilę podążają zapomniane schody z dźwiękami
Zapomniana dolina zasłania kusząco nieznajomą jak cierpiący klatka
To pospiesznie nie ginie
Pogardzana niczym ja woda pospiesznie ucieka

24.03.2009. 22:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =