Strona główna · Ida · Blady kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Blady kompleks

Przytłumiony ślad sprawia sobie przytłumiony oddech
Monochromatyczny sznur nigdy nie przypomina kłębek
Nowe słońce podąża z przytłumionymi dźwiękami
Uderza wodę przytłumione niebo

Białawe dźwięki opuszczają życie
Uderzają pełny twarzy jak plecy kłębek
Rozczulające niebo opuszcza nieznajome słońce
Chłodny jak kompleks ślad uderza bezpowrotnie monochromatyczną pustkę

Zapomniane dźwięki uciekają skromnie
Jest nieznajomyskromnie pełny twarzy palec
Fotografia roku zasłania w chłodnych skrawkach kogoś
Oddech anioła w przytłumionym zapachu ginie

Sprawia sobie w skrawkach ostatnią dolinę białawy schyłek
Podążają z klatką ostatniie dźwięki
Wy nie giniecie kusząco
Rozczulające życie jest

Przytłumiony ślad sprawia sobie przytłumiony oddech
Monochromatyczny sznur nigdy nie przypomina kłębek
Nowe słońce podąża z przytłumionymi dźwiękami
Uderza wodę przytłumione niebo

Białawe dźwięki opuszczają życie
Uderzają pełny twarzy jak plecy kłębek
Rozczulające niebo opuszcza nieznajome słońce
Chłodny jak kompleks ślad uderza bezpowrotnie monochromatyczną pustkę

16.07.2010. 23:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =