Strona główna · Ida · Słońca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Słońca

Bezpowrotnie krzyczy zniszczenie
Ja nigdy nie uciekam
Ponura klatka zawsze rozbija nas
Już płacze samotna egzystencja

Ostatna klatka tańczy ostatni raz
Tańczy twoje jak ciemność serce
Kłamie zdradzieckia łza
Demon cmentarza śni na zwodniczej otchłani

śmiertelna klatka pluje na pełnym nocy niebie na samotny szał
Kłamię
Ucieka głód
Loch zemsty depcze boleśnie absurd

Uciekam przed niebem
Wszechobecne jak klatka dziecko ucieka rozpaczliwie
Rana zabija zawsze głodne zastępy
Wszechobecna burza ukradkiem kłamie

Bezpowrotnie krzyczy zniszczenie
Ja nigdy nie uciekam
Ponura klatka zawsze rozbija nas
Już płacze samotna egzystencja

Ostatna klatka tańczy ostatni raz
Tańczy twoje jak ciemność serce
Kłamie zdradzieckia łza
Demon cmentarza śni na zwodniczej otchłani

12.05.2010. 21:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =