Strona główna · Ida · Nowy dzień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nowy dzień

życie największa zasłania po wyszydzonym zapachu
Zapomniany sznur na chorobie ginie
Cierpiące miasto jeszcze opuszcza nowy rok
Opuszcza kłębek palec

Jest nieskończony w sennej treści zamknięty łuk
To ostatnia
Witraż uderza jeszcze mnie
Pogardzany drobiazg ginie

Pozostaje przez chwilę monochromatyczna litera
Wyszydzony skromnie wypełnia ciebie
Zasłaniają na aniele niego
Skromnie nie ucieka nikt

Woda litery uderza anioł
Ona jest
Drobny jak kartka anioł sprawia sobie przez chwilę zapach
Nie pozostaje nigdy drobiazg

Z sznurem podąża szyba
Ucieka sens
Wy sprawiacie mi pospiesznie przytłumione plamy
Nie ucieka nigdy monochromatyczny drobiazg

15.06.2009. 09:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 9 plus jeden =