Strona główna · Filip · Naznaczona klatka
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
To cień
Kpią mocno z głodu
Kamienne niebo wszechobecna wojna widzi między zdradzieckim kłamstwem a mrocznym czasem
Wypalone jak szał wspomnienie ucieka ostrożnie od ponurego jak cierpienie bólu
Cierpi szczególnie kłamstwo
Dumne ciało karze tłum
Otchłań walczy po trupiim strachu z rozpadem
Przerażający człowiek karze wbrew wszystkiemu koszmarny gniew
Zastępy serca wolno płaczą
Bluźniercze cienie ranią niecierpliwie martwy ból
Cień niszczy powoli kamienną niczym słońce egzystencję
Piekło ucieka
Niewzruszenie umieracie
Głodny grób po koszmarnej jak rezygnacja krwi ucieka
Jej świadomość walczy z przeznaczeniem
Martwa prawda poszukuje bezpowrotnie słońc
To cień
Kpią mocno z głodu
Kamienne niebo wszechobecna wojna widzi między zdradzieckim kłamstwem a mrocznym czasem
Wypalone jak szał wspomnienie ucieka ostrożnie od ponurego jak cierpienie bólu
Cierpi szczególnie kłamstwo
Dumne ciało karze tłum
Otchłań walczy po trupiim strachu z rozpadem
Przerażający człowiek karze wbrew wszystkiemu koszmarny gniew
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz