Strona główna · Filip · Spleciona rozłąka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Spleciona rozłąka

Pierś rozstania budzi delikatnie wargi
Delikatnie rozbiera młode piękno pełne bólu usta
Delikatnie leży twoja namiętność
Czekam

Uwielbiamy my to
Ja uwielbiam po naszej klatki kwiat
Są niecierpliwie oni
Czeka na cichy szept dotyk

Twojego jak dłonie dotyku szuka nieśmiale twoja miłość
Splecione spotkanie jest gorąco
Gorąca pieszczota czeka nieśmiale na młodą rozłąkę
Moje piękno kocha was

26.02.2010. 23:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =