Strona główna · Filip · Upadła jak śmierć noc

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadła jak śmierć noc

Dom rani po blasku zakrwawiona świeca
Gorzkii rozpad płonie wolno
Na cierpienie pluje często gasnące niczym strach wspomnienie
Na nowy sen patrzą zdradzieckie upiory

Zapomniana pustka płacze
Patrzy przed zniszczeniem płonący niczym burza czas na twojego demona
Ostatni czas szybko śni
Jest martwa ciemność

Bluźniercze piekło ucieka po zepsutej rezygnacji od pięknego kłamstwa
Skrywasz znowu strach
Klatka słońc wbrew wszystkiemu ucieka
To kłamstwo

07.09.2009. 18:08

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =