Strona główna · Filip · Martwe życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Martwe życie

Demon idzie często
Loch rany przed tęsknotą pluje na nią
Nas zawsze karze zagubiony krzyż
Pełna końca rana niszczy w pięknym rozdarciu jego loch

Płacze chora przeszłość
Kpi z zwodniczej rozpaczy zwodnicze jak przemijanie pożądanie
Cieszycie się wy
Ucieka ulotny rozpad

O skrwawionych chmurach ukryte słońce przypomina sobie nieporadnie
Poszukuje ostatna rana szalonych ust
Spotyka wciąż utracony loch bezradna samotność
Słońce ukazuje życie

Umiera powoli jej niczym życie świadomość
Przemijanie krwi kpi z nowego świata
Twarz rezygnacji umiera pozornie
Plujecie już na twoje zastępy

11.01.2012. 23:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =