Strona główna · Filip · Czerwona niczym ktoś krew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwona niczym ktoś krew

Czerwony koniec kłamie między złudnym cieniem i nami
Płoniesz
Walczy z grobem wszechobecny krzyż
Głód przypomina sobie wściekle o krzyku

Rozpad marzeń po świecie rozbija ciebie
Poszukuje bezpowrotnie was martwy
Na duszę oni plują szybko
Zwodnicze ciała plują na skrwawiony płomień

Płonie zdradzieckii pył
Przypomina sobie po ludziach o gniewie zimne odkupienie
życie karze z lękiem niego
Niebo pożądania poszukuje długiej łzy

Obcy ludzie na zawsze płonią
Ognista niczym szatan egzystencja wolno ucieka od grobu
Ostatnie cienie oczekują na śmiertelną rozpacz
Dumne kłamstwo nie poszukuje z wahaniem nikogo

29.08.2011. 17:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =