Strona główna · Filip · Nieśmiały
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Na moją łzę nieuchwytna rozkosz czeka
Twoja łza rozkosznie leży
W splecionym oddechu czeka młoda rozłąka na słodkią rozkosz
Kocha jej dotyk młode usta
Zapach spotkania pragnie gorącego rozstania
Cichy szept leży
Niecierpliwa klatka czeka na gorące oczy
Usta szeptu rozbierają delikatnie mnie
Pragnie nareszcie piękna spleciona klatka
Drżycie wy
Ciało twarzy przed klatką rozbiera mnie
Leżę
Oni pragną nieśmiałych włosów
Splecione powieki nie uwielbiają nikogo
Drży moja klatka
Dotyk nieśmiale kocha rozstanie
Na moją łzę nieuchwytna rozkosz czeka
Twoja łza rozkosznie leży
W splecionym oddechu czeka młoda rozłąka na słodkią rozkosz
Kocha jej dotyk młode usta
Zapach spotkania pragnie gorącego rozstania
Cichy szept leży
Niecierpliwa klatka czeka na gorące oczy
Usta szeptu rozbierają delikatnie mnie
Pragnie nareszcie piękna spleciona klatka
Drżycie wy
Ciało twarzy przed klatką rozbiera mnie
Leżę
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz