Strona główna · Filip · Zagubiona rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zagubiona rezygnacja

Dziecko klatki ostrożnie krzyczy
Oczekuję w wyklętym morzu na martwą rozpacz
Prawda jest szalona
świat śni już

Strach boi się
Poszukują czasu
Upiory cieni gniją
Bezradne słońce nigdy nie zapomniało o nikim

Koszmarna pamięć przypomina sobie dopiero teraz o deszczu
Umiera ofiara
Ktoś rozbija łapczywie szkarłatną burzę
Gnije cmentarz

Skrywa nas bolesna noc
Karze cienie nieczułe dziecko
Blask przed absurdem karze otchłań
Poszukuje na ponurym blasku kruka przemijanie

Dziecko klatki ostrożnie krzyczy
Oczekuję w wyklętym morzu na martwą rozpacz
Prawda jest szalona
świat śni już

Strach boi się
Poszukują czasu
Upiory cieni gniją
Bezradne słońce nigdy nie zapomniało o nikim

29.10.2008. 19:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =