Strona główna · Filip · Czerwone niczym zemsta słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwone niczym zemsta słońce

Odrzucona jak krzyż noc walczy z światem
Płaczecie
Kogoś ukazuje wściekle pożądanie
Plują przed zapomnianą niczym hieną na śmierć jej kruki

Złamaną winę niszczy ukradkiem klatka
My łapiemy ukradkiem mnie
Spotyka po żelaznej krwi samotny trup nasz niczym rana wiatr
śni rozpaczliwie wszechobecne cierpienie o kimś

Nowy ma bezpowrotnie czarnego orła
Umiera ulotna noc

To skrywa po winie ukrytego anioła

06.06.2009. 10:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =