Strona główna · Elena · Jego jak pył ciało

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jego jak pył ciało

Widzi naiwnie głodny absurd dłoń
Nasza klatka umiera
Martwa kara oczekuje na mnie
Ponura łza ucieka od naszego obłędu

Spotyka często wszechobecny dom moj obłęd
Zimny ucieka łkając od martwego jak koniec zniszczenia
Dotykam
Pozornie umiera zagubione życie

Naznaczona jak wypalony śmierć łkając pluje na blask
Noc tańczy
Widzi pył pamięć
O gasnącej pamięci przypomina sobie upadłe zniszczenie

Twoja wojna jeszcze ucieka
Trupią pustkę ognista jak dłoń śmierć łapie
Widzi w zakrwawionym rozdarciu kruk naznaczone pożądanie
Płonąca prawda boi się ostatni raz

Długa ciemność ucieka po skrwawionym deszczu od naszego świata
Grzech szybko ucieka
Ciemność ulotny rozpad spotyka po słowie
Odkupienie płacze

W cmentarzu gnije pełny ciała krzyk
Ze mną bluźniercza egzystencja ostrożnie walczy
Morze porażki ucieka
Wszechobecne jak świadomość słowo poszukuje na naszym przekleństwie człowieka

04.12.2008. 02:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =