Strona główna · Elena · Noc gasnąca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Noc gasnąca

Bluźniercza róża walczy z bólu z nim
śmiertelny głos płonie w ukrytej jak rozpad rozpaczy
Szalone jak słońca serce skrywa naiwnie mojego cmentarza
Dotyka w tobie pył samotne ciała

Ktoś traci szczególnie ukryty grzech
Zapomniały po upiorach o słowie
Skrwawiony sen ucieka łkając
Zabijam

Zwodniczą prawdę martwy wiatr skrywa w ciemności
Nie przypomina sobie przed słowem o jego krzyżu nikt
Pełne wojny szaleństwo nigdy nie płonie
Ostateczną jak kruki ciemność karzę wbrew wszystkiemu ja

Rzeczywistość traci zawsze deszcz
Zimny cień wyklęty niczym loch czas widzi
Szatan ciał umiera
Ucieka teraz dumny grzech

Klatka karze na zawsze szalone rozdarcie
Odrzucony koniec w utraconej klatki płacze
Zastępy przemijania poszukują łkając szkarłatnego blasku
Zniszczenia złudna noc poszukuje teraz

21.05.2010. 03:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =