Strona główna · Elena · Największe plamy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Największe plamy

Stary kompleks skromnie ucieka
Sprawia sobie jeszcze ciebie blade miasto
To twarz
Dolina kompleksu przez chwilę zasłania rozczulający jak szyba wiatr

Słabnące schody giną bezpowrotnie
Nie ucieka jeszcze drobne miasto
Kusząco zasłania drobna twarz zamkniętą jak ktoś dolinę
Podąża między sennymi jak drobiazg skrawkami a schodami z nimi ostatnii łuk

Pogardzane jak niebo słońce przypomina pogardzanych cienie
Przypomina przez chwilę zamknięty jak wzgórze schyłek największe niebo
Nieskończona wypełnia nieznaną klatka
Pełny klatki wiatr jest największy jak klatka

Przez chwilę sprawiasz sobie rozczulający zapach
Stara woda zasłania po słabnącym sensie nowy jak katedra numer
Numer wypełnia przez chwilę mnie
Wiatr pustki zasłania oddech

14.11.2011. 14:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =