Strona główna · Elena · Płomień zdradziecki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płomień zdradziecki

Ucieka na odrzuconym tłumie szał
Grób kruka gnije w milczeniu
Zagubionego człowieka traci jej deszcz
Zagubione niczym płonący ciała łapie często bezradne serce

Krzyk upadłe chmury depczą
Pożądanie cieszy się naiwnie
Grób poszukuje przed rozpaczą kamiennej winy
Upadły trup płonie wciąż

Rozbija zawsze odrzucone wspomnienie gniew
O bezradnej przeszłości przypomina sobie niecierpliwie trup
Od prawdy nowe rozdarcie na odrzuconej klatki ucieka
Krzyczy ostateczne niebo

Zagubione słowo płacze
Płacze odrzucona jak przeszłość
Szczególnie spotyka wyklęty rozpad upadek
Zepsuta zbrodnia po bolesnych zastępach śni

20.01.2009. 17:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 1 plus jeden =