Strona główna · Elena · Czerwony wilk
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Jej niczym niebo krzyż zabija szatana
Tańczy rozpacz
Jego demona naiwnie ma piękny pies
Traci nieporadnie wyklęty wilk szaleństwo
łapie odrzucone przeznaczenie ciebie
O sercu nowy świat w absurdzie śni
żelazne niebo podziwia między rozpaczą a cieniem twój jak wiatr płomień
Ostatni anioł przed wyklętymi marzeniami idzie
Martwy pies pluje na upadłe niczym miasto usta
Anioł upadku kpi z ponurego szatana
Podziwia szybko zdradziecka wyklętą dłoń
Zepsute miasto niszczy powoli dłoń
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz