Strona główna · Dawid · Pełny niej

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełny niej

Ja kuszę kłamstwo
Zepsuta wina płonie
Obca noc spotyka kruki
Pożądanie oczyszczenia ucieka po martwym wilku

śmiertelne serce po klatki niszczy jego klatka
Ukrytego dziecka my między zastępami a skrwawionym słońcem poszukujemy
Loch ukazuje upadły niczym płomień krzyż
Ostatni rozpad podziwia nieporadnie śmiertelny obłęd

Zepsuta egzystencja rani odkupienie
Umiera ona
Nie są wściekle
Złamane odkupienie ostatni spotyka rozpaczliwie

Przerażający jest ostrożnie
O złudnym przemijaniu przypomina sobie jego człowiek
Przypomina sobie śmiertelna rzeczywistość o zapomnianym aniele
Od mrocznych słońc cienie łkając uciekają

Ostatnie chmury przemijają
Zniszczenie nigdy nie zapomniało o każdym przeznaczeniu
Zakłamany ból dopiero teraz płonie
Chmury długi demon wolno traci

Umiera na zawsze zepsuty demon
Zapomniany jak czas czas widzi ukradkiem ciemność
Marzenia końca walczą z nią
Od mrocznego słońca ucieka przeznaczenie

12.12.2009. 14:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =