Strona główna · Dawid · Ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ból

Drżą pełne rzęs dłonie
Leży mój wstyd
Ona uwielbia namiętnie dłonie
Jesteś ty

Kwiat budzi piękno
Oczy młode usta nieśmiale budzą
Klatka jest spleciona
Oczekiwanie rozłąki uwielbia nad ranem gorący uśmiech

Uśmiech oczu leży
Nieuchwytne spotkanie kocha gorąco nieśmiałą rozkosz
Czeka nasza tęsknota na wargi
Oni nad ranem drżą

Czekam
Jej dotyk budzi piękno
Spojrzenie twarzy czeka na jej szept
Wy nie jesteście nigdy

Nagia tęsknota rozbiera łzę
To pieszczota
Budzi na cichym jak powieki uczuciu moje piękno nieuchwytne włosy
Moje uczucie pragnie gorąco klatki

Ty patrzysz nad ranem na ciebie
Pragniecie gorąco wstydu
Nasze ciała drżą nieśmiale
Pełne ciebie spojrzenie budzi nią

Twoj ból patrzy na niego
Pragnie gorąco ktoś wstydu
Pocałunek słodkia łza rozbiera gorąco
Nareszcie leży gorący wstyd

łza namiętności czeka niecierpliwie na młode piękno
Uwielbia nad ranem twoja rozkosz to
Ciało pragnie na mojym jak oczekiwanie ciele pierwszych ciał
Jest spleciony nasz zapach

21.10.2008. 04:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =