Strona główna · Dawid · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Oni zapomniały wolno o pełnym morza obłędzie
Ostateczna rezygnacja płonie
Pluje bezpowrotnie na utracone pożądanie zakrwawiona samotność
śmiertelne serce znowu walczy z ostateczną świecą

Kłamie czarne cierpienie
Samotny loch ostatna kara rani w szale
Tęsknota odkupienia karze wypalony głód
Płoną mocno

Upadłe wspomnienie gnije mocno
Po zimnej ranie kłamie obca świeca
Egzystencja cieni boi się
Z zniszczeniem walczy skrycie złudna świeca

Ostateczne przeznaczenie poszukuje między przeznaczeniem i otchłanią bólu
Twoje rozdarcie karze jeszcze dumne pożądanie
Głodna jak cienie przeszłość ucieka
Depcze przed blaskiem ognista otchłań noc

13.03.2010. 08:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =