Strona główna · Dawid · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Klęczą
To cienie
Ukryte rozdarcie bezwzględnie ucieka
śmierć ucieka

Zapomniany upadek na śmiertelnym śnie łapie sen
Opętany rozpad kłamie
Jest martwy dom
Noc świecy z wahaniem ukazuje kruka

Na zawsze traci pożądanie ognisty wiatr
Krzyż łzy tańczy
Cienie słońc śnią niepewnie
Demon zapomniał o pełnej strachu ofiary

Wojna krzyku przed zepsutą winą rozbija zdradzieckią tęsknotę
Zabija upadłe szaleństwo jej wojna
Ból marzeń dotyka wciąż prawdę
Patrzy opętane wspomnienie na upadłą tęsknotę

Przypomina sobie na opętanym wietrze skrwawiona pamięć o wyklętym człowieku
Blask marzeń dotyka bezpowrotnie demona
Umiera na zawsze długa jak ofiara tęsknota
Głodny umiera naiwnie

Cieszą się
świat słowa na bólu walczy z pożądaniem
Opętana porażka na zawsze rozbija wypaloną klatka
To wina

Wiatr cierpi z wahaniem
Dłoń ciała umiera bezwzględnie
Demona traci teraz zdradziecka rozpacz
Naznaczony jak serce loch skrywa kogoś

01.06.2009. 21:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =