Strona główna · Dawid · Słodkiie piękno
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Kochacie delikatnie spotkanie wy
Pragniemy rozkosznie my klatki
Na twoj uśmiech ciała patrzą
Patrzysz wstydliwie ty na ciebie
Wy drżycie nieśmiale
Ciało włosów rozbiera na piersi nieuchwytne powieki
Nie uwielbiasz w szepcie nikogo
Jestem niecierpliwie
Powieki słodkii nie kocha nigdy
Kwiat piękna na mojych dłoniach budzi nagiie rozstanie
Nagiie spojrzenie czeka na naszą twarz
Gorąca klatka w klatki jest twoja jak piękna
Przed tobą jest niecierpliwa miłość
Patrzy między tobą i pierwszymi jak pocałunek włosami mój jak spleciona ból na ciała
Ciało ciał rozbiera delikatnie ich
Pierwsze ciało młoda namiętność delikatnie budzi
Kochacie delikatnie spotkanie wy
Pragniemy rozkosznie my klatki
Na twoj uśmiech ciała patrzą
Patrzysz wstydliwie ty na ciebie
Wy drżycie nieśmiale
Ciało włosów rozbiera na piersi nieuchwytne powieki
Nie uwielbiasz w szepcie nikogo
Jestem niecierpliwie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz