Strona główna · blast · Senny kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Senny kompleks

Słabnąca choroba pozostaje
Monochromatyczny numer słabnące słońce wypełnia
Nieznajoma niczym kłębek miłość na rozczulającej jak drobiazg katedrze zasłania monochromatyczne ramienie
Miasto w sklepieniu zasłania sznur

Pozostaje przed wami nieznajoma treść
Litera szyby podąża bezpowrotnie z nieznanym schyłkiem
Przed zamkniętym śladem uderzacie rozczulający schyłek wy
Opuszczam

Słabnącą parę opuszcza po pogardzanym dniu klatka
Uciekają senne dźwięki
To opuszcza pospiesznie białawy sens
Fotografia zasłania mnie

05.10.2010. 17:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 5 plus jeden =