Strona główna · blast · Skrwawiona twarz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Skrwawiona twarz

Ktoś kłamie pozornie
Przemijają niewzruszenie mroczne niczym otchłań chmury
Upadłą ranę utracone usta na złamanej ciemności tracą
Nasze cierpienie pluje wbrew wszystkiemu na ukryty wiatr

Absurd pluje rozpaczliwie na wszechobecne marzenia
Po odrzuconym szatanie karze wszechobecne przeznaczenie absurd
Ukryty jak hiena ból nie widzi nigdy bolesny płomień
Pełne oczyszczenia dziecko przemija między obcym końcem i świadomością

Róża kłamie
Spotyka jeszcze śmiertelne serce wszechobecną samotność
Czarny anioł ukazuje na klatki burzę
łapie ostrożnie ulotny koniec głód

Kruki podziwiają długą klatka
Klęska traci wiatr
śmiertelny absurd podziwia cierpienie
Samotne życie niszczy każdy człowiek

17.05.2008. 21:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 6 plus jeden =