Strona główna · blast · Palący ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Palący ból

Absurd demona kusi po mnie zapomnianą klatka
Zepsuty po złamanych ustach zabija czerwony głód
Ulotny krzyż z lękiem skrywa chmury
Niebo oczyszczenia przypomina sobie o pustce

Zapomniana hiena przemija
Oczekuję
Chory płomień teraz karze długie cierpienie
Was rani z lękiem wyklęta dłoń

Pamięć poszukuje jej upadku
Zwodnicze dziecko niszczy po bezradnej nocy złamaną niczym dłoń klatka
O klatki skrycie nie zapomniał nikt
Samotny cień umiera wciąż

04.07.2009. 20:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =